Nie dla małych
Małe dzieci bardzo łatwo się rozpraszają – ich uwaga starczy na bardzo krótki okres czasu. Mają zbyt wiele pytań, nie chcą jednocześnie słuchać długich odpowiedzi. Ponadto młody organizm jest nastawiony na ciągły ruch, na ciągłe wydatkowanie energii, na ćwiczenie rosnących mięśni. Dlatego też niektórym ludziom wydaje się, iż naturalnie doskonałym zajęciem dla dziecka może być tenis stołowy. W tym celu bogatsi rodzice kupują odpowiednie stoły i resztę sprzętu, a następnie próbują uczyć swoje pociechy gry, która wydaje się być doskonała w ich wypadku. Tenis stołowy jest bowiem grą niezwykle dynamiczną, a jednocześnie stale absorbującą, ciągle bowiem padają w nim punkty. Nie jest to jednak gra właściwa dla zbyt małych dzieci. Dzieci są rozbiegane, to prawda – gotowe do natychmiastowego wysiłku. Rodzice przeceniają jednak ich zdolności manualne – dzieci są zbyt mało sprawne, aby grać w tenisa stołowego. Dlatego też zamiast zachęcić je do tej dziedziny sportu, można je bardzo łatwo zniechęcić i sprawić, że całkowicie stracą zainteresowanie tym sportem. Wtedy też w czasie, kiedy mogłyby już zacząć – grając w ping ponga – doskonalić swoje zdolności koordynacji typu ręka-oko, nie przejawiają one żadnej chęci grania.